::strona główna::


"Poproszę maść: Acne-derm"




Wczoraj wyszłam z Sopą Kopa z domu i wpadłysmy na genialny pomysł pojścia piechotą nad zalew.Po drodze przeżyłysmy mrożące krew w żyłach historie.

1. pierwszy przystanek naszej fascynującej, pieszej wycieczki - Apteka na Chrobrego. Sopa musiała kupic maśc, która potem okazała sie kremem:D Babka w aptece popatrzyła na nia jak na idiotke i zapytała czy ona to juz kiedyś wogóle kupowała, bo tego nawet w rejestrze nie ma:D Ah sie babka wymęczyła, na kilka sposobów wpisała nazwe i nie znalazła. Poszłysmy do drugiej apteki na tysiącleciu (II etap:D) i Ewelina ładnie wyrecytowała swoja kwestie, o poproszeniu masci
Acne-derm i od razu dostała to czego tak nieudolnie poszukiwała na Chrobrego:)
2. Przystanek drugi - własciwie nie przystanek, po jakiejs godzinie doszłysmy do wyznaczonego celu, zeby posiedziec sobie trzy minuty na jakiejść cholernej ławeczce. Nie no luz po prostu. Już mi nogi odpadały, wiec chciałam wrócic autobusem, ale Sopa skąpiradło jedne nie chciała biletu kupic, bo sama ją namówiłam żeby miesiecznego nie brała.
3. przez 15 minut szłysmy samą Partyzantów (jak sie jedzie na rowerze wydaje sie duzo krótsza). Dwadziescia minut potem jak byłysmy na skrzyżowaniu wojskowej i piłsudskiego pociągnełam Sope za włosy, bo wyleciała przed ludzi nie czekając na mnie, a że kaptur sie mieszał z włosami to ją troche zabolało. To mi małpa jedna oddała, ale w nagą twarz, to i ja jej oddałam, i jakas baba niewychowana sie z nas smiała ... i Sopa stwierdziła że jest mi ejszcze wina pociągnięcie za włosy, ale już nie oddała, bo ma głowe na karku i mi ustąpiła, bo wiedziała ze ze mna nie wygra.
4. Potem poszłysmy do doktorka, bo ja chciałam Baton. Jakiś palant mnie oblał wodą ze strzykawki (chociaż był wtorek) i zaczełam gadać, jaka ciota z niego i że lany poniedizałek był wczoraj. To chyba był nawet ten od białej czapeczki ( lis i olga wiedzą o co chosi), wczesniej nie był taki smiały, i nawet sie ani słowem nie odezwał, tupetu chłopak sie nabawił:)
5. Po piąte to juz nic, bo potem w domu lezałysmy do góry brzuchami. Sopa mi jakąs płyter na chama wciskała to wziełam, żeby mi dała spokój. No i tyle, bo juz mi sie nie chce mysleć co robiłam wczesniej:D


bustedd 2005-03-30 19:55:21 skomentuj (25)